Site Overlay

Refleksja z wielkiej piaskownicy

Właśnie wróciliśmy z wielkiej piaskownicy – plaży.

Na co dzień mam świadomość, że mój czas dla Synka jest bardzo ograniczony. Dlatego strasznie chciałem spędzić z nim jak najwięcej czasu. I udało się. Całe 2,5 dnia oblepieni piachem.

To był super czas. Nieprawdopodobne jest to, że za każdym razem, kiedy nie mam wyznaczonego celu do osiągnięcia, każda nawet absurdalnie prosta czynność jest dla mnie prawdziwą radością. Właśnie tak nastawiony pierwszego dnia poszedłem z Synkiem na plażę. Jedynym moim założeniem było przebywanie z nim razem.

Po jakiś 2 godzinach przyłapałem się na tym jaką frajdą było kopanie dołu, który Synek [21M] natychmiast zasypywał. Niesamowite, że w ten sposób moglibyśmy się bawić w nieskończoność.

Zupełnie inaczej niż u Niemców obok. Oni przybili na plażę skoro świt z zamiarem wybudowania nieśmiertelnego mauzoleum. Od rana w pocie czoła Niemiecki Ojciec ze swoim poważnym synem budowali Twierdzę. Była fosa, wieżyczki i cała reszta.

Kiedy nieopatrznie poszli do wodopoju, mój Synek ze swoją 4-letnią nagą przyjaciółką goniąc się nawzajem obrócili Krzemowy Malbork w pył. Kiedy wrócili, na ich oczach Synek wysikał się na ruiny.

Podczas gdy Wielki Mistrz von der Sand ciskał gromami, ja miałem odsłonięte ósemki. Ktoś może powiedzieć, że dzięki tej naszej słowiańskiej arogancji wywalą nas z Unii.

Chciałem mu wtedy powiedzieć, że na jego miejscu cieszyłbym się, że mogę następne ileś tam bezcennych godzin odbudowywać wszystko od nowa tylko po to by cieszyć się samym faktem przebywania z własnym synem. Po jego spojrzeniu widziałem, że nie zrozumie mojego punktu widzenia. Niezależnie od tego, że i tak po paru godzinach fale uczyniłyby z jego budowli to samo co tsunami w 2004 z wybrzeży Tajlandii.

Nie dogadalibyśmy się. Jego celem było ściskanie pośladów, moim tarzanie się w piachu z Synkiem. Okazuje się, że jestem prostym człowiekiem.

Żałuję tylko strasznie, że jak zwykle parę dni to za mało. No ale staram się by to zmienić. Nagrodą dla mnie jest to, że Synek zaczął mnie spontanicznie potrzebować.
Ojcostwo to wspaniałe uczucie.
Szczerze polecam. Zapraszam też na stronę Zespołu Szkół w Radzikach.